ZaklinaczeKoni.pl

foto

Infiniti POLO SNOW MASTERS Zakopane 2010

28.02.2010

Sezon Polo 2010 otworzyła w tym roku absolutnie wyjątkowa impreza. Po raz trzeci w Polsce, po sukcesach dwóch poprzednich edycji, wzorem najlepszych europejskich i światowych stacji narciarskich w Zakopanem 19 - 20 lutego został zorganizowany Międzynarodowy Turniej Polo na Śniegu. 

Jak często podkreślali organizatorzy, polo jest sportem dla ludzi zamożnych, ponieważ wymaga posiadania aż 4 koni do rozegrania jednego dnia zawodów. Mecz pomiędzy drużynami złożonymi z od 3 do 5 graczy podzielony jest na chuckery, czyli kwarty trwające po 7 minut każda. Jeden koń nie może rozgrywać tego samego dnia więcej niż jednego chuckera.

Polo na śniegu jest specyficzne głównie ze względu na trudność poruszania się na kopnym podłożu. Ma jednak niewątpliwy urok. Zawodnicy grają tutaj znacznie większą niż zazwyczaj, gumową piłką, która nie zapada się i nie znika w śniegu.

Na starcie w Zakopanem stanęły 3 drużyny: Infinity, Hawker Bechcraft – Villa Natura oraz Apart Jaeger LeCoultre. We wszystkich składahc pojawili się zarówno Polacy, jak Anglicy, Francuz, Słowak, Szwajcar oraz jedna reprezentantka NIemiec. Do najbardziej utalentowanych, krajowych zawodników należy Paweł Olbrych oraz wyprzedzający go już umiejętnościami syn, Maciej.

To jednak drużyna starszego z klanu, Pawła Olbrycha, Hawker Beechcraft - Villa Natura, była górą w zakopiańskich zawodach. Kibice byli świadkami wielu spektakularnych akcji, pogoni w kopnym śniegu, niesamowitych bramek, ale również upadków, jak chociażby salto z koniem Macieja Olbrycha.

Po zawodach odbyło się wręczenie nagród oraz przekazanie czeków na 5 tysięcy złotych dwóm zakopiańskim rodzinom, posiadającym upośledzone lub chore dzieci. Na koniec, w ogrzewanym namiocie odbył się wystawny bankiet, mocno zakrapiany Whisky marki Grants. Splin, przepych i lans na poziomie wyższych sfer...

Główny organizator eventu Paweł Olbrych nie krył zadowolenia po zawodach:

W dzisiejszych zmaganiach nie chodziło tak naprawdę o wygraną, ale o to, aby pokazać ludziom polo. Myślę, że te kilka tysięcy ludzi, którzy przewinęli się w przeciągu 3 dni trwania imprezy, to naprawdę duży sukces. W szczególności, że było to spore przedsięwzięcie. Przywieźlismy tutaj 32 konie i trzeba było urządzić dla nich stajnie. Dodatkowym utrudnieniem był fakt, że Wielka Krokiew jest w tej chwili w przebudowie.

Na pytanie o to, czy jest dumny z rosnących umiejętności swojego syna, czy po cichu rywalizują, Paweł Olbrych odpowiedział:

My zawsze gramy przeciwko sobie, bo tak się układają losy polskiego polo. Może trochę niezręcznie mówić w ten sposób, ale wciąż jesteśmy dwoma najlepszymi zawodnikami w tym kraju. Przy organizacji zawodów istnieje zasada, aby komponować w miarę wyrównane składy drużyn, a to oznacza, że zawsze gramy przeciwko sobie. Inaczej jedna drużyna byłaby słabsza i mecze straciłyby wiele na widowiskowości. W polo nie chodzi o to aby nastrzelać bramek, ale żeby toczyć wyrównane, zacięte spotkania.

fotorelacja z imprezy: www.zaklinaczekoni.pl/gallery,76.html

OpinieDodaj opinię

Trwa ładowanie...

Zobacz inne

Trwa ładowanie...